WPROWADZENIE DO PROGRAMU DUSZPASTERSKO-HOMILETYCZNEGO NA ROK 2018/2019

Z Bożą pomocą przystępujemy do realizacji programu roku duszpasterskiego 2018/2019 przeżywanego pod hasłem: „W mocy Bożego Ducha”. Jest to druga – i ostatnia – część dwuletniego cyklu programu duszpastersko-homiletycznego „Duch, który umacnia miłość”, skoncentrowanego na Trzeciej Osobie Trójcy Świętej. Obecny program skupia się na misji ochrzczonych i bierzmowanych, do której uzdalnia ich Duch Święty i Jego dary. To etap przejścia od odkrywania darów Ducha Świętego do wysiłków na rzecz formowania postaw chrześcijańskiej dojrzałości i związanej z nią odpowiedzialności za rozwój Kościoła. Bardzo ważną sprawą jest, aby wspólnoty parafialne stały się miejscem odkrywania powołania i związanej z nim misji, przypadającej w udziale tym, którzy przyjęli Ducha Świętego i Jego dary. To doskonale koresponduje z nauczaniem papieża Franciszka, który na spotkaniu z rodzinami w Filadelfii powiedział: „jednym z największych wyzwań stojących przed Kościołem jest krzewienie u wszystkich wiernych poczucia osobistej odpowiedzialności za misję Kościoła i umożliwienie im wypełniania ich odpowiedzialności jako uczniów-misjonarzy” (Franciszek, Homilia wygłoszona podczas Mszy Świętej z biskupami, duchowieństwem i zakonami w katedrze Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Filadelfii, 26.09.2015).

Nowa ewangelizacja „w mocy Bożego Ducha”

Nowa ewangelizacja jest obecnie jednym z najważniejszych i najczęściej pojawiających się tematów Kościoła. Odmieniana jest niemal przez wszystkie przypadki. Obecna jest w papieskim nauczaniu i w oficjalnych dokumentach Kościoła. W każdej formie ewangelizacji prymat należy zawsze do Boga, który zechciał nas powołać do współpracy z sobą i pobudzać nas mocą swego Ducha – naucza papież Franciszek. W Evangelii gaudium za ojcami synodalnymi przypomina on o trzech obszarach, na których urzeczywistnia się nowa ewangelizacja. Pierwszy to obszar duszpasterstwa zwyczajnego, „które powinno być w większym stopniu ożywiane ogniem Ducha, aby rozpaliło serca wierzących, którzy regularnie uczestniczą w życiu wspólnoty i gromadzą się w dniu Pańskim, by karmić się Słowem Bożym i Chlebem życia wiecznego”. Do tej grupy papież zalicza także wiernych, którzy „zachowują żywą i szczerą wiarę katolicką, dając jej wyraz na różny sposób, chociaż nie uczestniczą często w kulcie”. Drugi obszar stanowią „środowiska «osób ochrzczonych, które jednakże nie żyją zgodnie z wymogami chrztu św.», nie przynależą całym sercem do Kościoła i nie doświadczają już pociechy płynącej z wiary”. I trzeci obszar ewangelizacji, o którym wspomina Franciszek, to ci, którzy „nie znają Jezusa Chrystusa lub zawsze Go odrzucali. Wielu z nich, ogarniętych tęsknotą za obliczem Boga, szuka Go w skrytości, również w krajach o starej tradycji chrześcijańskiej. Wszyscy mają prawo przyjąć Ewangelię. Chrześcijanie mają obowiązek głoszenia jej, nie wykluczając nikogo, nie jak ktoś, kto narzuca nowy obowiązek, ale jak ktoś, kto dzieli się radością, ukazuje piękną perspektywę, wydaje upragnioną ucztę” (Franciszek, Adhortacja apostolska Evangelii gaudium, 14).

W kontekście programu duszpasterskiego warto w tym miejscu zauważyć, że proponowane na tym etapie wysiłki wychodzą naprzeciw trosce papieża o misyjny wymiar Kościoła, który potrzebuje zaangażowanych uczniów-misjonarzy we wszystkich obszarach jego obecności. Franciszek żywi przekonanie, iż radość Ewangelii wypełniająca życie wspólnoty uczniów jest radością misyjną. „Doświadcza jej siedemdziesięciu dwóch uczniów powracających z misji, pełnych radości (por. Łk 10,17). Przeżywa ją Jezus, radujący się w Duchu Świętym i wysławiający Ojca, ponieważ Jego objawienie dociera do ubogich i najmniejszych (por. Łk 10,21). Doświadczają jej pełni podziwu pierwsi nawracający się, kiedy słuchają przepowiadania Apostołów, «każdy w swoim własnym języku» (por. Dz 2,6), w dniu Pięćdziesiątnicy. Radość ta jest znakiem, że Ewangelia była głoszona i przynosi owoce. Ale posiada ona zawsze dynamikę wyjścia i daru, wyjścia poza siebie, podążania i siania zawsze na nowo, zawsze dalej” (Evangelii gaudium, 21).

Duch Święty głównym sprawcą ewangelizacji

Każdy ochrzczony winien dojść do przekonania, iż ewangelizacja jest jego obowiązkiem. To jednak nie powinno zasłonić prawdy, że nie jest i nie będzie ona nigdy w żadnym przypadku dziełem jedynie ludzkim, lecz musi być współdziałaniem z Bogiem i realizowaniem Jego zbawczego dzieła. Bóg uprzedza wszystkie ludzkie przedsięwzięcia, poruszając przez Świętego Ducha serca ludzi podejmujących się głoszenia Ewangelii i uznających ten obowiązek za swój. Tak więc ewangelizacja jest przede wszystkim dziełem Siły Wyższej – Ducha Świętego. Doskonale to widać w Dziejach Apostolskich, które niekiedy nazywane są „Ewangelią Ducha Świętego”. To On – Duch Święty – dał Piotrowi moc głoszenia Ewangelii w dzień pierwszej Pięćdziesiątnicy. On zstąpił także na tych wszystkich, którzy zgromadzili się w Wieczerniku; którzy – podobnie jak Piotr – również wezwani zostali do głoszenia Dobrej Nowiny. Ich praca misyjna rozpoczęła się pod natchnieniem Ducha Świętego. Ale On był nie tylko u początku. Jego obecność umożliwiła św. Piotrowi i innym apostołom odważne głoszenie słowa w coraz to nowych okolicznościach. Duch Święty stale ich przemieniał wewnętrznie i uzdalniał do pełnienia wielkich dzieł (por. M. Bednarz, Duchu Święty – przyjdź, prosimy, Tarnów 1998, s. 88-91). Doskonale znamy to z lektury Dziejów Apostolskich – że to On skierował Filipa do wozu dworzanina etiopskiego, prozelity powracającego z pielgrzymki do Jerozolimy (Dz 8,39). Jego działanie objawiło się również w pracy misyjnej Pawła i Barnaby wśród pogan (por. Dz 13,2.4.9). On był w ogóle u podstaw wszystkich działań, jakie podejmował pierwotny Kościół. I Jego szczególną obecność i asystencję odczuwali apostołowie. Dlatego na przykład w tzw. listach pasterskich św. Paweł przypomina swoim uczniom, którym powierzył pieczę nad Kościołami, o roli Ducha Świętego. Podkreśla, że to On jest źródłem mocy w ich posłudze. Wymowne są słowa skierowane do Tymoteusza, do którego pisze: „Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka” (2 Tm 1,14). Ci więc, którzy pragną ewangelizować, muszą otrzymać ogień Ducha Świętego.

W tym kontekście ważne są słowa św. Jana Pawła II, który w dokumencie Tertio millennio adveniente napisał: „W naszej epoce Duch Święty jest głównym sprawcą nowej ewangelizacji. Ważnym celem będzie zatem ponowne odkrycie Ducha jako Tego, który w toku dziejów buduje królestwo Boże i przygotowuje jego ostateczne objawienie w Jezusie Chrystusie, działając ożywczo we wnętrzu człowieka i sprawiając, że w codziennym ludzkim doświadczeniu kiełkują już ziarna ostatecznego zbawienia, które nastąpi przy końcu czasów” (Jan Paweł II, List apostolski Tertio millennio adveniente, 45).

Wskazania, które płyną z Pisma Świętego, jak i z nauczania papieży, odnoszą się do każdego z nas, którzy głosimy Ewangelię. Dlatego powinniśmy uświadomić sobie rolę Ducha Świętego w naszym osobistym uświęceniu, otworzyć się na Jego łaskę i przez gorliwą i wytrwałą pracę nad sobą usuwać wszelkie przeszkody utrudniające Jego działanie w nas i przez nas, byśmy dobrze wypełniali nasze apostolskie obowiązki i byli czytelnym znakiem Bożej miłości dla tych, którzy jej dotąd nie odczuli i nie zrozumieli.

III. Treść programu przepowiadania

W kwestii przywrócenia Duchowi Świętemu właściwego miejsca w życiu i formacji wierzących potrzebna jest szczególnie katecheza i homilia pneumatologiczna. Bieżący program duszpasterski i homiletyczny wychodzi naprzeciw temu zapotrzebowaniu, dostarczając duszpasterzom różnego rodzaju materiałów w tym zakresie tematycznym.

Głównym miejscem głoszenia jest Eucharystia. W Eucharystii Duch Święty działa razem z Chrystusem, aby nas wprowadzać w proces odkupienia, by odkupienie dokonane przez Chrystusa „czynić żywym i skutecznym w duszy każdego człowieka” (Tertio millennio adveniente, 44). W czasie Eucharystii zbawienie „dzieje się” w Duchu Świętym. Duch Święty w dodatku pomaga wierzącym wejść w ten proces zbawienia, wzbudzając w nich „wiarę, nawrócenie serca i przylgnięcie do woli Ojca” (KKK 1098). Dobrze wiemy, że celem przepowiadania homilijnego jest wprowadzenie w owo „dzianie się” i w relację osoby z Osobą – taki „kształt” spotkania osoby z Osobą ma chrześcijańska wiara (por. Benedykt XVI, Encyklika Deus caritas est, 1). Przypomnijmy cele obecnego programu: towarzyszenie wiernym w odkrywaniu i rozwijaniu darów Ducha Świętego (cel ewangelizacyjny), włączenie w misterium Ducha Świętego (cel inicjacyjny), odkrywanie wielopłaszczyznowych relacji z Osobą Ducha Świętego, pomoc wiernym w wejściu w tajemnicę Ducha życia (cel formacyjny), prowadzenie wierzących do wykorzystania darów Ducha Świętego w życiu społecznym (cel społeczny). Tych celów nie osiągnie się jedynie poprzez przekaz doktryny o Duchu Świętym – potrzebne jest przede wszystkim doświadczenie Ducha Świętego. Nie podejmujemy się w tym miejscu definiowania terminu „doświadczenie” Boga. Jest to bowiem problem bardzo złożony i wymaga wnikliwego wyjaśnienia. Warto jednak wspomnieć tylko o jednym – że mówiąc o doświadczeniu Ducha Świętego, nie mamy na myśli jakiegoś subiektywnego odczucia, pobożnych emocji czy jakichś nadzwyczajnych doznań, lecz chodzi nam głównie o osobowe spotkanie w wierze z Duchem Świętym. Chodzi o to, aby w homilii prowadzić do poznania misterium Boga nie w sposób li tylko teoretyczny, pojęciowy, ale do „poznania głębszego”, czyli do wewnętrznego doświadczenia Boga w Duchu Świętym (por. S. Dyk, Homilia wprowadzeniem w doświadczenie Ducha Świętego, w: W mocy Bożego Ducha. Program duszpasterski Kościoła w Polsce na rok 2018/2019. Zeszyt teologiczno-pastoralny, Katowice 2018, s. 25-26).

Wierzący ma doświadczenie Ducha Świętego, jeśli wykorzystuje Jego moc do naśladowania Chrystusa – wówczas poznaje Ducha w Jego działaniu. W przepowiadaniu należy zatem dodać wiernym odwagi i wiary, aby podjęli współpracę z Duchem Świętym, aby dali Mu się porwać.

Oprac. ks. dr Jan Bartoszek

 

­