Spojrzenie wstecz na płaszczyźnie rodziny, parafii i Ojczyzny motywem do wdzięczności Bogu

Święty Jan Apostoł w swoim Pierwszym Liście, którego fragment Kościół czyta w ostatnim dniu roku kalendarzowego pisze: „Dzieci, jest już ostatnia godzina” (1 J 2,18). Ta ostatnia godzina może mieć bardzo różne znaczenie. Dla św. Jana jest ona symbolem czasów ostatecznych, które nieustannie się do nas zbliżają, choć nikt z nas nie wie, kiedy dokładnie nastąpią. Ostatnią godziną w naszym osobistym życiu będzie godzina naszej śmierci. Nie znamy jej terminu i prawdopodobnie nikt z nas za nią nie tęskni, choć z punktu widzenia naszej wiary będzie ona najważniejszą godziną naszego życia – godziną spotkania z Bogiem. Jest również ostatnia godzina roku, która niedługo nastąpi i choć z punktu widzenia naszej osobistej historii nie ma ona dla nas żadnego większego znaczenia, to jednak czekamy na nią i przeżywamy ją jednocześnie ze wzruszeniem i z radością, bo taka jest nasza tradycja. Zanim doczekamy ostatniej godziny roku dwa tysiące osiemnastego przychodzimy na ostatnią w tym roku godzinę spotkania z Bogiem, na świętą liturgię, aby razem z Chrystusem składać Bogu Ojcu w Duchu Świętym dziękczynienie za kończący się czas – dziś już mówimy – starego roku.

I. Wdzięczni Bogu za Kościół
Chcemy dzisiaj raz jeszcze wyrazić Bogu naszą wdzięczność za wspólnotę Kościoła świętego, którego jesteśmy członkami i który jest naszą Matką. Kościół w tym roku, jak zresztą w każdym innym, żył przede wszystkim zbawczymi wydarzeniami, które uobecniał w czasie świętej liturgii i które wyznaczały okresy roku liturgicznego. Jednym z najważniejszych wydarzeń kończącego się roku był synod biskupów, zwołany przez papieża Franciszka w Rzymie w październiku, poświęcony w całości ludziom młodym w Kościele. Na początku tego synodu papież mówił: „Chciałbym serdecznie podziękować ludziom młodym łączącym się z nami w tej chwili oraz wszystkim młodym, którzy na wiele sposobów pozwolili usłyszeć swój głos. Dziękuję im za to, że zechcieli postawić na to, iż warto poczuć się częścią Kościoła lub nawiązać z nim dialog. Warto mieć Kościół za matkę, za nauczyciela, za dom, za rodzinę, zdolną, pomimo ludzkich słabości i trudności, by jaśnieć i przekazywać ponadczasowe orędzie Chrystusa” (Z przemówienia na rozpoczęcie Synodu, Rzym 3.10.2018). To podziękowanie papieża możemy odnieść także do siebie, jeżeli Kościół, który tworzymy jest również i dla nas: matką, nauczycielem, domem i rodziną.
W Kościele polskim przeżywaliśmy w kończącym się roku jubileusz 450. rocznicy śmierci św. Stanisława Kostki, patrona polskiej młodzieży. Z tej racji biskupi polscy wydali specjalny list i ogłosili rok 2018 – Rokiem Świętego Stanisława Kostki. W swoim liście i podczas obchodów rocznicowych zwracali biskupi, przede wszystkim, uwagę na postawę wierności swojemu życiowemu powołaniu, które w sposób wyjątkowy zostało zrealizowane przez tego młodego świętego.

II. Wdzięczni Bogu za niepodległość Ojczyzny
Kończący się rok był jednak przede wszystkim rokiem wielkiego Jubileuszu 100-lecia Niepodległości naszej Ojczyzny. Kościół, który jest Matką wszystkich ludzi wierzących nie mógł nie włączyć się w radość Matki-Ojczyzny, która świętowała 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Czyniliśmy to również jako parafia, obecna w naszej małej ojczyźnie.
Świętowanie niepodległości nie oznacza jednak tylko zewnętrznych uroczystości nawet najbardziej okazałych i podniosłych. Wolność bowiem, jak uczyli nas wielcy Polacy, a wśród nich na pierwszym miejscu święty Jan Paweł II, którego 40. rocznica wyboru przypadła 16 października, jest przede wszystkim wielkim zadaniem i obowiązkiem, który musimy wypełnić w naszym życiu. Wolność jest nie tylko dana, ale i zadana. Dzisiaj, gdy dobiega końca rok jubileuszowy naszej wolności narodowej stawiamy sobie pytanie: czy jesteśmy także duchowo wolni i niezależni? Czy nie wpadliśmy w kajdany niewoli grzechowej, gorszej niż ta fizyczna czy polityczna? Za tę właśnie niewolę będziemy za chwilę Boga przepraszać, śpiewając błagalne suplikacje.

III. Wdzięczni Bogu za rodzinę parafialną i naszą własną rodzinę
Jest już tradycją, że w ostatnim dniu roku kalendarzowego przyglądamy się także naszej wspólnocie parafialnej, którą tworzymy i za którą jesteśmy wspólnie odpowiedzialni przed Bogiem. Ta wspólnota żyje oczywiście życiem Kościoła powszechnego i życiem całej Ojczyzny, ale ma także swoje własne radości i smutki, osiągnięcia, dokonania i troski.
Wymiernym, czyli policzalnym świadectwem żywotności każdej parafii jest jej życie sakramentalne. Chociaż każdy sakrament jest naszym osobistym spotkaniem i zjednoczeniem z Chrystusem, to jednak ma on także wymiar wspólnotowy. W naszej parafii we Mszy św. niedzielnej uczestniczy średnio (podać liczbę) procent parafian. Z obecnych na Mszy św. (podać liczbę) przystępuje do komunii św., czyli nie tylko jest biernym świadkiem, ale także czynnym uczestnikiem sakramentu Eucharystii. W tym roku do swojej pierwszej komunii świętej przystąpiło (podać liczbę) dzieci klas trzecich. Natomiast podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej przez biskupa (podać imię i nazwisko) w dniu (podać datę) dokładnie (podać liczbę) naszych młodych parafian przyjęło sakrament bierzmowania. Na „ślubnym kobiercu”, ale – co najważniejsze – przed Chrystusowym ołtarzem stanęło (podać liczbę) młodych par. Rodzina naszej parafii powiększyła się o (podać liczbę) dzieci, które w kończącym się roku zostały ochrzczone w naszym kościele parafialnym. Jak to bywa w wielu rodzinach, ze smutkiem, ale i z chrześcijańską nadzieją życia wiecznego pożegnaliśmy (podać liczbę) mieszkańców naszej parafii, którzy odeszli do wieczności.
„Dzieci, jest już ostatnia godzina”. Zanim wybije ostatnia godzina kończącego się właśnie roku Pańskiego 2018 chcemy wyśpiewać dziękczynne Te Deum – „Ciebie, Boga, wysławiamy”. Chcemy podziękować za wszelkie dobro, które w tym roku otrzymaliśmy, jako Kościół, jako naród, jako parafia i jako konkretna rodzina, którą tworzymy, i z której powinniśmy być dumni. Patrząc z wdzięcznością w przeszłość z nadzieją spoglądamy w zbliżającą się przyszłość, bo jak za chwilę będziemy śpiewać: „W Tobie, Panie, zaufałem, nie zawstydzę się na wieki”.

Ks. Zbigniew Pietruszka

­