I czyt. Iz 49,14-15; Ps 62; II czyt. 1 Kor 4,1-5; Ew. Mt 6,24-34

Proponowane pieśni:

Na wejście – „Pod Twą obronę"
Na przygotowanie darów – „Jeden chleb"
Na komunię – „Pójdź do Jezusa"
Na uwielbienie – „Cóż Ci, Jezu, damy"
Na zakończenie – „Pobłogosław, Jezu drogi"

Wprowadzenie do Mszy Świętej

Gromadzimy się przy ołtarzu Chrystusa w pierwszą niedzielę marca. Zatroskani o sprawy doczesne, o nasze jutro, usłyszymy od Chrystusa w kazaniu na górze wezwanie do większej ufno-ści w Bożą opatrzność. Choć mamy troszczyć się o chleb co-dzienny, o swoją przyszłość, to w tej trosce nie możemy zapo-mnieć o zaufaniu do Boga, który nigdy o nas nie zapomina. Aby nasz udział w tej Eucharystii był owocny, przeprośmy teraz Boga i ludzi za nasze grzechy i niedoskonałości.

Modlitwa wiernych

Do Boga, który wie, czego nam potrzeba, zanieśmy nasze ufne błagania:

1. Módlmy się za Kościół św., aby nadal wzbudzał w sercach ludzi wiarę i zaufanie w Bożą opatrzność.

2. Módlmy się za Ojca Świętego Franciszka, aby jego apostol-ska działalność niosła światu pokój i wzajemną solidarność.

3. Módlmy się za wszystkich Polaków, by dobrze przygoto-wali się do kanonizacji Jana Pawła II i znaleźli w nim swego orędownika.

4. Módlmy się za środowiska pracy, aby panowała w nich sprawiedliwość i zgoda oraz duch wzajemnego porozumie-nia.

5. Módlmy się za zmarłych..., by dzięki ofierze Mszy Świętej mogli przebywać z Bogiem w wiecznej światłości.

6. Módlmy się za nas tu zebranych, byśmy mieli odwagę na-śladowania Jezusa i świętych we wszystkich okoliczno-ściach życia.

Wszechmogący Boże, wysłuchaj naszych modlitw i spraw, abyśmy potrafili całkowicie zawierzyć Twojej dobroci i doszli do wiecznej ojczyzny. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Adoracja Najświętszego Sakramentu

Pieśń – „Kłaniam się Tobie"

Panie Jezu, ukryty w Najświętszym Sakramencie ołtarza, wierzymy mocno, że jesteś prawdziwie obecny w tej białej ho-stii, Ty prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek. Klękamy przed Tobą w pokorze i uwielbieniu, jakie tylko stworzenie jest w stanie oddać swemu Stwórcy i Panu.

Ilekroć pochylamy się nad Twoim słowem, widzimy, jak bardzo jest ono aktualne. Dostrzegamy to także wsłuchując się w dzisiejszą Ewangelię św. Mateusza: „Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy" (Mt 6,32-34).

Panie Jezu, z wielkim smutkiem dostrzegamy, że współcze-sny człowiek, który ma łatwy dostęp do wszystkich dóbr, cały tym sprawom się poświęca. To celowe działanie szatana – zainteresować człowieka dobrami, by nie miał czasu na modlitwę, dla Boga. Zajmujemy się stale zarabianiem pieniędzy. Dążymy do coraz lepiej płatnej pracy. Ona staje się bożkiem i jej oddajemy cały czas, poświęcamy często rodzinę i życie. Przez to mamy może więcej pieniędzy, możemy pozwolić sobie na zakup różnych rzeczy. Żyjemy otoczeni mnóstwem przedmiotów i żyjemy po to, by zdobywać kolejne. Stale dążymy do czegoś, staramy się osiągnąć kolejny stopień w karierze, skończyć kolejne szkolenia, zyskać kolejny awans. Uważamy, że jest to konieczne, tłumaczymy się, że zmuszają nas do tego okoliczności, otoczenie. Mówimy, że to świat teraz taki jest i wszyscy tak robią. Dążymy do tego, by zabezpieczyć sobie przyszłość i przyszłość swoich dzieci. Gromadzimy zapasy, lokaty, przedmioty, kursy, stopnie awansu zawodowego. Wszystko to czynimy w poczuciu, że jest to konieczne i bez tego nie możemy funkcjonować.

Jednak przy tym wszystkim często gubimy wiarę. My na nią nie mamy już miejsca i czasu. Odsuwamy życie z Tobą na przyszłość bliżej nieokreśloną. Wydaje się nam, że jeszcze zdą-żymy.

A tu czasu jest niewiele. Tracimy wszystko, choć wydaje się nam, że właśnie wszystko robimy dla rodziny i siebie. Jednak tak czyniąc zatracamy siebie i bliskich, gdyż tam, gdzie nie ma miejsca na Boga, czyli Miłość, tam wchodzi nienawiść, niepokój, złość, pycha i egoizm. Tam relacje w rodzinie są pełne żalu i wzajemnych pretensji. Tam tracimy siebie wzajemnie z oczu i żyjemy obok siebie. Tam mieszka szatan, bo robimy mu w ten sposób miejsce.

Panie Jezu, świadomi braku zaufania do Ciebie, tego że tak mało poświęcamy Ci czasu, pragniemy Cię przepraszać.

Będziemy powtarzać: PRZEBACZ NAM, PANIE!

- Brak ufności w Bożą opatrzność...

- Szukanie Ciebie tylko w chwilach nieszczęść i niepo-wodzeń...

- Obsesyjne dążenie za pieniędzmi...

- Nieroztropne dążenie za zyskiem...

- Przeliczanie wszystkiego, na ile się nam opłaci...

(Chwila ciszy)

Pieśń – „Kiedy w jasną, spokojną, cichą noc"

Panie Jezu, dzisiaj kierujesz do nas słowa: „Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać" (Mt 6,25). Wyraźnie nakazu-jesz nam przystopować w tym pędzie świata. Prosisz, abyśmy zatrzymali się w tych swoich zapędach zbierania, kolekcjono-wania kolejnych stanowisk, pozycji i rzeczy. Wszystko powinno mieć umiar i granice. Wszystko powinno być czynione w skromności. To jest tylko nasze tłumaczenie, że musimy tak czynić, bo inaczej czegoś nie osiągniemy, czegoś nie zdobędziemy, a nasze dzieci nie będą miały zapewnionej dobrej przyszłości. A o jakiej przyszłości mówimy? Skąd wiemy, co nas czeka za miesiąc czy rok? Czemu troszczymy się o to, co będzie za 10 lat, skoro nie wiemy, czy dożyjemy jutra? Czy to, co tak skrzętnie kolekcjonujemy, o co zabiegamy, będzie miało taką wartość, jak teraz wydaje się nam, że ma? Dlaczego nie staniemy przed sobą w prawdzie i nie przyznamy się, że jest w nas niepohamowana żądza zagarniania, zdobywania, kolekcjonowania? Tak naprawdę, to nie potrafimy powiedzieć „stop" i ulegamy modom tego świata. Weszliśmy w ten pęd nie umiemy się zatrzymać.

A Ty, Panie Jezu, wyraźnie mówisz: Nie troszczcie się zbytnio o to, co doczesne! Idziesz jeszcze dalej: „Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? Co będziemy pili? Czym będziemy się przyodziewali? (...) Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie" (Mt 6,26-34). Bóg dobrze wie, jakie są rzeczywiste potrzeby naszych ciał, ale i naszych dusz. Wykażmy się ufnością. Uwierzmy w Jego opatrzność. Jeśli nie kupiliśmy kolejnej rzeczy do mieszkania, widocznie Bóg uznał, że nie jest nam potrzebna. Nie przysłuży się naszemu zbawieniu. Jeśli nie uzyskaliśmy jeszcze upragnionej pozycji, może ona tylko by nam przeszkodziła w osiągnięciu nieba. A nawet jeśli niedostatek zajrzał pod nasz dach, może jest to jakaś nauka dla nas, dla rodziny. Może Bóg chce, abyśmy się zatrzymali i zastanowili nad życiem, jego celem, sensem. Może chce, abyśmy w końcu zobaczyli, co jest najważniejsze.

(Chwila ciszy)

Pieśń – „Ja wiem, w kogo ja wierzę"

Panie Jezu, mówisz do nas także: „Starajcie się naprzód o królestwo Boże i jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane" (Mt 6,33). Ludzkość dała się wciągnąć w pęd posiadania wszystkiego i przez to zupełnie nie ma czasu na Boga. A przecież mamy zająć się przede wszystkim niebem, a dopiero potem doczesnością. W dodatku mamy ufać, że Bóg zatroszczy się o wszystko. Nie chodzi tu o bezczynność i lenistwo, ale zdrowe spojrzenie

w praw¬dzie przed sobą i ludźmi na życie, na to, co jest rzeczywistą potrzebą. Żyjemy już nie otoczeni, ale przytłoczeni mnóstwem zbędnych przedmiotów, zdarzeń, sytuacji, które sami sobie stwarzamy. Brak nam skromności. Nie potrafimy pohamować się widząc reklamę, widząc kolejną rzecz, która nęci wyglądem, funkcjonalnością. Nie potrafimy oprzeć się kolejnym pieniądzom, które możemy zdobyć poprzez poświęcenie jeszcze większej ilości czasu na pracę. A wszystko kosztem rodziny. Mając opiekuna

w osobie Boga, my w Niego nie wierzymy, tylko postępujemy tak, jakby wszystko od nas było zależne. Nie potrafimy Mu zaufać.

Panie Jezu, zwracamy nasze serca ku Tobie. Ty pragniesz przywrócić nam właściwe spojrzenie na to wszystko, co w pew-nym sensie jest niezbędne do życia, ale nie może nam przesłonić Boga. Ty chcesz, byśmy mieli właściwy dystans do wszystkiego. /Panie Jezu, prosimy Cię o to, szczególnie w tym czasie, kiedy wędrujesz po naszej diecezji w wizerunku, który sam poleciłeś namalować św. siostrze Faustynie./ W myśl zawołania „Jezu, ufam Tobie" prosimy o niezachwianą ufność wobec Ciebie, bo ona jest gwarancją osiągnięcia nieba.

Będziemy powtarzać: PROSIMY CIĘ, PANIE!

- Byśmy w każdej chwili naszego życia pamiętali, że Ty je-steś obok nas...

- Byśmy każdą życiową decyzję konsultowali z Tobą...

- Byśmy wszystko, co będziemy zdobywać, odnosili do wieczności...

- Byśmy nabrali dystansu do świata i tego, co on nam propo-nuje...

- Byśmy potrafili odróżnić, co jest prawdziwym skarbem i jemu się poświęcić...

(Chwila ciszy)

Pieśń – „Wszystko Tobie"

Panie Jezu, zapewniamy Cię, że Ci ufamy na ile nas tylko w tej chwili stać, ufamy Bożej opatrzności, ale prosimy błogo-sław nam, aby każdy dzień naszego życia był tego potwierdze-niem. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że zaufanie Bogu jest najlepszą „polisą ubezpieczeniową" na życie wieczne, którego pragniemy i do którego wszyscy zmierzamy.

Pieśń – „Przed tak wielkim Sakramentem"

Ks. Jerzy Jurkiewicz

­