Eucharystia to dziękczynienie

  1. Dziękczynienie za powierzony nam czas

„Czas ucieka, wieczność czeka” – ten napis na słonecznym zegarze umieszczonym na południowej ścianie wadowickiego kościoła Karol Wojtyła oglądał codziennie z okien swojego mieszkania. Częste chwile zadumy i refleksji związane z tym napisem wspominał później wielokrotnie, już jako papież Jan Paweł II. Szczególnie gdy odwiedzał Wadowice w czasie swych pielgrzymek. Teraz, kiedy Ojca Świętego nie ma wśród nas, słowa te nabierają szczególnego znaczenia. 5 kwietnia, niedługo po odjeździe pierwszych autobusów z pielgrzymami wadowickimi na pogrzeb papieża, uzupełniono napis na ścianie kościoła. Pani Maria Filek dopisała datę „2 kwietnia 2005”. Warto, abyśmy pamiętali o dziedzictwie naszego świętego rodaka Jana Pawła II.

Za kilka godzin rozpoczniemy nowy rok, który będzie Rokiem św. Jana Pawła II. Niech będzie to zachętą do wsłuchiwania się jeszcze raz w to, co do nas mówił, aby pomagało i uwidaczniało się to w decyzjach podejmowanych w naszym codziennym życiu. Refleksje na temat czasu i przemijania uświadamiają nam, jak cennym darem jest życie i czas dany nam przez Pana Boga. Trzeba się troszczyć, aby go nie zmarnować i żyć tak, aby osiągnąć wieczność, a także dobrze wykorzystać w służbie Bogu i drugiemu człowiekowi. Dziś, kiedy kończy się kalendarzowy rok, zostajemy wezwani, byśmy z wdzięcznością wspominali przeszłość, całym sercem przeżywali teraźniejszość i ufnie otwierali się na przyszłość.

  1. Dziękczynienie za Eucharystię

Dzisiejszy wieczór to tradycyjnie czas podziękowania i podsumowania mijającego roku. Gromadzimy się na Eucharystii, która w naturalny sposób kieruje nasze myśli ku dziękczynieniu, bowiem słowo „Eucharystia” znaczy dziękczynienie. Również i my jesteśmy wzywani do postawy dziękczynienia i uwielbienia, a uczymy się tego podczas każdej Eucharystii. Warto, aby na nowo sobie to uświadomić. Cała działalność Jezusa, głoszenie przez Niego Dobrej Nowiny – Ewangelii, czynienie znaków, cudów, było niejako jednym, wielkim hymnem dziękczynienia składanym Bogu Ojcu i dlatego Chrystus jest dla nas wzorem. Zwróćmy uwagę choćby na dziękczynienie Chrystusa przed cudownym rozmnożeniem chleba i ryb, jak dziękował Ojcu za to, że może nakarmić głodnych, a także i później, w Kafarnaum, mówiąc o chlebie dającym życie wieczne (J 6,22-59). Przed wskrzeszeniem Łazarza „Ojcze, dziękuję ci, żeś mnie wysłuchał. Ja wiedziałem, że mnie zawsze wysłuchujesz. Ale ze względu na otaczający Mnie lud to powiedziałem, aby uwierzyli, żeś ty Mnie posłał” (J 11,41-42). Innym razem Jezus wysławiał Ojca, że może głosić Dobrą Nowinę ludziom zwyczajnym, biednym, prostym. „Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mt 11,25). Szczególnego wymiaru nabiera dziękczynienie Jezusa podczas ostatniej wieczerzy, kiedy ustanawiając Eucharystię, „wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dał im mówiąc: «Bierzcie, to jest ciało moje». Potem wziął kielich i odmówiwszy dziękczynienie dał im, i pili z niego wszyscy” (Mk 14,22-23). Zapewne Chrystus, podobnie jak Jego rodacy Izraelici, podczas ostatniej wieczerzy dziękował Bogu za stworzony świat, za powołanie Abrahama na ojca narodu wybranego, za uratowanie z niewoli egipskiej i przeprowadzenie do ziemi „mlekiem i miodem płynącej”. Dziękował również za swoich uczniów, za możliwość głoszenia Dobrej Nowiny i za to, że spełni wolę Ojca, składając siebie w ofierze za nas na ołtarzu krzyża.

Pięknie o tym pisał ks. Andrzej Santorski: Zanim poddał się lękowi, zanim przeżył po ludzku udrękę w Ogrójcu, tutaj w Wieczerniku wyraził swoją radość i wdzięczność, że może z woli Ojca dać człowiekowi zbawienie. Czy potrafimy zrozumieć, co to znaczy? Jezus składał dziękczynienie, przyjmując cierpienie, zniewagi i śmierć. A zatem nie chciał w tym momencie rozważać, ile Go to będzie kosztowało. Z pewnością myślał o ludziach, których trzeba ratować. Myślał o wielkiej miłości Ojca, dla której przyszedł na świat i dziękował Ojcu za to, że to wszystko ma się teraz spełnić. To właśnie wyraża słowo „Eucharystia” – dziękczynienie. Jest to pełne bezinteresownej miłości dziękczynienie Chrystusa, że może wypełnić wolę Ojca i odkupić ludzi (por. ks. A. Santorski, Czy znasz tajemnicę Eucharystii?, Warszawa 1994, s. 27-28). Również i my jesteśmy wzywani podczas każdej Eucharystii do dziękczynienia. Myślę, że ten, kto jest zdolny do dziękowania Panu Bogu, ten o Nim rzeczywiście pamięta. Jeśli my pamiętamy o Bogu, On tym bardziej o nas nie zapomni. Jestem przekonany, że ta postawa wdzięczności pomoże nam w niesieniu krzyża naszego codziennego życia, obowiązków czy powołania.

III. Dziękczynienie za otrzymane dary i błogosławieństwa

Stajemy pogrążeni w zadumie nad mijającym kolejnym rokiem, z bagażem wielorakich przeżyć, doświadczeń, radości i trosk. Stajemy, aby podziękować za otrzymane dary i błogosławieństwa. Mam nadzieję, że przeżyty rok czegoś nas nauczył, odkrył jakąś prawdę o nas, o świecie, o Bogu, o naszej drodze do pełni czasu. Bardzo pięknie podsumował i ujął to Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński, który w przyszłym roku będzie ogłoszony błogosławionym. Powiedział: „Tyle wart jest nasz rok, ile zdołaliśmy przezwyciężyć w sobie niechęci, ile zdołaliśmy przełamać ludzkiej złości i gniewu. Tyle wart jest nasz rok, ile ludziom zdołaliśmy zaoszczędzić smutku, cierpień, przeciwności. Tyle wart jest nasz rok, ile zdołaliśmy okazać ludziom serca, bliskości, współczucia, dobroci i pociechy. Tyle wart jest nasz rok, ile zdołaliśmy zapłacić dobrem za wyrządzane nam zło” (kard. Stefan Wyszyński).

  1. Dziękczynienie za doświadczenie wspólnoty

Przywołajmy fakty, które miały miejsce w naszej wielkiej rodzinie, jaką jest nasza wspólnota parafialna. O powadze i odpowiedzialności za otrzymane od Boga dary świadczy wasza, drodzy Siostry i Bracia, tu obecność. Dobrze, że tu jesteśmy, razem łatwiej się cieszyć, łatwiej wyciągać wnioski. (Pragnę podziękować kapłanom współpracownikom za dotychczasową posługę i pracę w naszej parafii. Dziękuję siostrom pracującym w naszej parafii za posługę w zakrystii, dbanie o dekoracje i porządek, troskę o sprawy związane z funkcjonowaniem parafii, a także katechizację.) Dziękujemy, że w organizacji życia parafialnego pomaga Rada Duszpasterska i Rada Ekonomiczna.

(Dziękujemy grupie synodalnej, która włącza się w prace nad budowaniem Kościoła i naszej parafii na wzór Chrystusa.)

Dziękujemy różom różańcowym, które są niejako zapleczem duchowym naszej wspólnoty, naszej rodziny parafialnej. Dziękujemy wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób angażują się w przygotowywanie uroczystości religijnych. Dziękujemy wszystkim, którzy włączają się i trwają na modlitwie i adoracji. Dziękujemy nadzwyczajnym szafarzom Komunii Świętej. Dziękujemy panu organiście, który razem z chórem upiększa uroczystości i nabożeństwa. Dziękujemy LSO – ministrantom i lektorom, chórkowi i Dziewczęcej Służbie Maryjnej, Parafialnemu Oddziałowi Caritas, grupie młodzieżowej, kręgom domowego Kościoła, wszystkim stowarzyszeniom i wspólnotom naszej parafii. Dziękujemy także za prowadzenie strony internetowej, facebookowej i troszczących się o transmisje w Internecie. Pragniemy wyrazić wdzięczność dyrekcji, nauczycielom, wychowawcom, katechetom i wszystkim pracownikom naszej szkoły. Bardzo dziękujemy wam, Siostry i Bracia, za wspieranie akcji charytatywnych i ofiary składne na cele parafialne, a także różne cele ogólnokościelne. Bardzo dziękujemy za życzliwość i dobro okazywane nam – kapłanom.

  1. Dziękczynienie za otrzymane łaski i dobra w sakramentach

Wymiernym, czyli policzalnym świadectwem żywotności każdej parafii jest jej życie sakramentalne. Chociaż każdy sakrament jest naszym osobistym spotkaniem i zjednoczeniem z Chrystusem, to jednak ma on także wymiar wspólnotowy. W kończącym się roku urodziło się i przyjęło chrzest: … chłopców, … dziewcząt, razem … Daliśmy im najczęściej imiona godnych i świętych patronów, aby byli dla nich dobrymi przewodnikami i stróżami przez życie. … dzieci z klas trzecich przyjęło Komunię Świętą – Chrystusa obecnego w Eucharystii. Mamy nadzieję, że rozumieją one i ich rodzice, po co dla nich Chrystus stał się chlebem i jakie jest ich zadanie w codziennym życiu jako chrześcijan. Sakrament bierzmowania – sakrament Ducha Świętego i Mocy – przyjęło … naszych młodych parafian z zamiarem bycia dojrzałymi chrześcijanami, którzy wiarę będą mężnie wyznawać, bronić jej i według niej żyć. Do ołtarza podążyło w tym roku … par, aby wspólnie układać sobie życie, zakładać nowe wspólnoty żywego, domowego Kościoła. Siłą dla nas w codziennym zmaganiu się z codziennością była i zawsze jest Eucharystia – Msza Święta, a przede wszystkim częsta i godnie przyjmowana Komunia Święta. W naszym kościele udzielono … Komunii Świętych. Tyle razy i w tylu sercach Chrystus wszedł do naszych domów, aby być naszą mocą, przyjacielem w pracy, w nauce, a dla wielu w samotności i cierpieniu. W parafii mamy osoby starsze, samotne, chore, niepełnosprawne. Do nich udali się kapłani i nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej. Udzielono tym osobom … Komunii Świętej. W kończącym się roku z naszej wspólnoty parafialnej odeszło do Pana … mężczyzn i … niewiast. Pragniemy podziękować również wszystkim zaangażowanym w prace gospodarcze przy kościele i plebanii. Dziękujemy wszystkim, którzy ofiarnie i bezinteresownie angażują się w te prace.

Warto jednak zrobić również rachunek sumienia, bowiem trzeba wyznać, że dają się odczuć każdemu z nas grzechy zaniedbania. Zapytajmy siebie, czy w minionym roku znaleźliśmy czas, aby duchowo się rozwijać? Być może są osoby, które nie spełniły swojego obowiązku Komunii Świętej wielkanocnej, nie wzięły udziału w rekolekcjach parafialnych. Jak musi boleć Chrystusa opuszczana i lekkomyślnie zaniedbywana Msza Święta, niedoceniana Jego szczególna obecność pośród nas. Czy sięgaliśmy po Pismo Święte? Czy sięgaliśmy po książkę i prasę katolicką? Czy braliśmy pod uwagę nadprzyrodzony i wieczny wymiar naszego życia, o którym przypomina nam Eucharystia?

Jak wygląda ten bilans? Czego więcej, zysków czy strat, świętości czy grzechu, naszej zdrady, upadków i błędów, zaniedbań czy wierności Bogu?

Za kilka godzin obecny rok będzie już historią. W czasie tej Eucharystii zanieśmy do Pana nieba i ziemi słowa wdzięczności i uwielbienia. Było nam dane wiele i to nas zobowiązuje. Bóg nas wybrał i nam zaufał, obdarzył godnością swoich dzieci i powierzył odpowiednie zadanie do spełnienia, zależnie od tego, jakie jest nasze powołanie. Nie zostawił nas samymi sobie, ale poprowadził i nieustannie prowadzi drogami do swego stołu, gdzie sam Chrystus przychodzi, aby nas umacniać do Bożego miłosierdzia, którego tak bardzo sami potrzebujemy i potrzebuje współczesny człowiek i świat. Na przełomie roku trzeba nam powiedzieć Bogu: Bądź uwielbiony za wszystko, co w nas i przez nas zdziałałeś, za wszystkie łaski, za dar życia i miłość, za to, że jesteś z nami w Chlebie miłości, abyśmy w miarę możliwości byli światłem dla świata i solą ziemi. Przeprośmy za zło, za grzech zaniedbania, obojętności i wszelkiej zniewagi wobec Bożego majestatu. Wielu, goniąc za dobrami tego świata, odstawiło Boga, modlitwę, sakramenty święte na dalszy plan. Przeprośmy za brak troski o właściwe kształtowanie sumienia, wszelką nieuczciwość, za grzechy pijaństwa, za opuszczanie niedzielnej Mszy Świętej, za brak troski o należyte wychowanie dzieci i młodzieży, za wkradające się złe obyczaje, za brak prawdziwego świadectwa życia wiarą na co dzień. Za Ojcem Świętym Janem Pawłem II powtórzmy słowa wypowiedziane w Łagiewnikach w 2002 roku: „Pochyl się, Panie, nad nami grzesznymi, ulecz naszą słabość, przezwyciężaj wszelkie zło, pozwól wszystkim mieszkańcom ziemi doświadczyć Twojego miłosierdzia, aby w Tobie, Trójjedyny Boże, zawsze odnajdywali źródło nadziei”.

Ks. Jacek Olszak

­