I czyt. Jl 2,12-18; Ps 51; II czyt. 2 Kor 5,20 –6,3; Ew. Mt 6,1-6.16-18

Wprowadzenie do Mszy Świętej

„Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem przez post i płacz, i lament” (Jl 2,12). Te słowa z Księgi Proroka Joela słyszymy zawsze na początku Wielkiego Postu jako pierwsze, które w tym czasie Pan Bóg do nas kieruje. Wezwanie, z jakim Święty Paweł zwrócił się do Koryntian: „W imię Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem!” (2 Kor 5,20) – wezwanie do nawrócenia i – do pojednania będzie powracać wielokrotnie podczas Wielkiego Postu, który rozpoczynamy. To początek wędrówki całego Kościoła, która zmierza do Świąt Paschalnych. To droga pokuty, którą pragniemy połączyć z refleksją nad naszym życiem.

Prośmy podczas tej Eucharystii, pierwszej w tym Wielkim Poście, o łaskę owocnego przeżycia tego świętego czasu, o łaskę pokuty i głębokiej przemiany serca.

Kościoła słuchać w każdy czas

 

„Chi obedisce non sbaglia” (czyt. ki obedisze non sbalia) – „Kto jest posłuszny, nie popełnia błędów” – powtarzała z nieukrywaną satysfakcją siostra Caterina (czyt. Katerina), sędziwa włoska zakonnica żyjąca od lat w jednym z rzymskich klasztorów. W swoim długim życiu zakonnym nigdy nie była przełożoną. Ten fakt, który może dla innych byłby przykry, dla niej był powodem radości. Nie musiała wydawać poleceń, a posłuszeństwo przełożonym chroniło ją od popełniania błędów.

Jakże inny jest świat, w którym dzisiaj przyszło nam żyć. Dążymy do niezależności. Chcemy sami decydować o naszych sprawach. Nie znosimy zależności od kogoś. Nie lubimy słuchać. I to od najmłodszych lat – gdy dziecko próbuje narzucić rodzicom swoją wolę. I to w najważniejszych sprawach – gdy sami chcemy decydować, co jest dobre, a co złe, i w jaki sposób osiągniemy szczęście. Ale czy człowiek, który tak postępuje, rzeczywiście będzie szczęśliwy?

 

I. Posłuszeństwo Bogu

Człowiek jest istotą relacyjną. A jednym z podstawowych elementów relacji jest posłuszeństwo. Kogo mamy słuchać? Komu winniśmy posłuszeństwo? Podstawową relacją określającą nasze życie jest relacja do Boga. Posłuszeństwo winniśmy więc przede wszystkim Bogu.

„Słuchaj, Izraelu!” (Pwt 6,4) – to najważniejsze wezwanie, jakie Bóg skierował przez Mojżesza do narodu wybranego. Nie zawsze jednak „słuchał Izrael”, chociaż codziennie przypominał sobie o tym obowiązku. Często te słowa pojawiały się tylko na ustach, podczas gdy serca dalekie były od posłuszeństwa. Bóg skarżył się na swój naród: „Wykarmiłem i wychowałem synów, lecz oni wystąpili przeciw Mnie. Wół rozpoznaje swego pana
i osioł żłób swego właściciela, Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie” (Iz 1,2-3). „Nawet bocian w przestworzach zna swoją porę, synogarlica, jaskółka i żuraw zachowują czas swego przylotu. Naród mój jednak nie zna Prawa Pańskiego” (Jr 8,7). Nierozumne stworzenia – wół, osioł, bocian, synogarlica, jaskółka i żuraw – są zgodnie z naturą posłuszne Bogu. A człowiek – nie zawsze.

Niegdyś Bóg wzywał do posłuszeństwa Izrael, a dziś do tego samego wzywa cały Kościół. Jeden z najważniejszych dokumentów Soboru Watykańskiego II rozpoczyna się słowami: „Sobór Święty ze czcią słuchając słowa Bożego” (Konstytucja dogmatyczna o Objawieniu Bożym Dei Verbum, nr 1). Posłuszeństwo słowu Boga, a więc posłuszeństwo Bogu jest podstawowym obowiązkiem Kościoła. Dlatego papież Benedykt XVI podczas inauguracji pontyfikatu powiedział – być może ku zaskoczeniu niektórych – że jego podstawowym zadaniem jest posłuszeństwo słowu Boga. Wyraził to słowami: „Prawdziwym programem moich rządów jest nie postępować według własnej woli ani nie realizować swoich idei, ale wsłuchiwać się wraz z całym Kościołem w słowo i wolę Chrystusa, poddawać się Jego przewodnictwu, tak aby to On sam prowadził Kościół w tej godzinie naszej historii” (Benedykt XVI, Wsłuchiwać się z całym Kościołem w słowo i wolę Chrystusa. Homilia podczas Mszy Świętej z okazji inauguracji pontyfikatu, „L’Osservatore Romano” [wyd. pol.] 6 [2005], s. 11).

Wszyscy więc mamy słuchać Boga – również papież i biskupi. Dla nas wypływa stąd jeszcze jeden ważny wniosek: możemy mieć zaufanie do papieża i Kościoła, ponieważ słucha Boga, jest Mu posłuszny i nie realizuje swej własnej woli, ale Jego wolę.

II. Posłuszeństwo Kościołowi

Jezus był posłuszny woli Ojca aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej (por. Flp 2,8). Przełamał przyzwyczajenie ludzi do nieposłuszeństwa Bogu i pokazywał, komu należy się największy szacunek. Pragnął, by ludzie Go słuchali, bo Jego głos był głosem Ojca. A przypominając o swoim posłannictwie, które otrzymał od Ojca, utożsamił posłuszeństwo apostołom z posłuszeństwem samemu Bogu: „Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi Mną gardzi: lecz kto Mną gardzi; gardzi Tym, który Mnie posłał” (Łk 10,16). Po wielu latach Święty Jan, apostoł i ewangelista, napisał: „My jesteśmy z Boga. Ten, który zna Boga, słucha nas. Kto nie jest z Boga, nas nie słucha” (1 J 4,6). Czyż te słowa nie brzmią jak echo słów Chrystusa: „Kto was słucha, Mnie słucha” (Łk 10,16)?

W dzisiejszych czasach również w Kościele szerzy się nieposłuszeństwo. Panuje ono w sercach wielu chrześcijan, a jego przejawem jest: samowola, nieumiarkowany i niczym niekontrolowany krytycyzm, podważanie autorytetu i sprzeciw wobec nauczania biskupów. W obliczu takich postaw Kościół wzywa do posłuszeństwa – jemu, czyli Urzędowi Nauczycielskiemu Kościoła, a więc nauczaniu Kolegium Biskupów z Biskupem Rzymu jako głową tego Kolegium. To jest jedyne kryterium rozróżnienia Ducha, który jest z Boga, i ducha, który pochodzi od złego.

W Dzienniczku świętej siostry Faustyny czytamy: „Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję [się] w tętno ich serca, kiedy uderzy dla mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowodzenia
i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła” (św. Faustyna, Dzienniczek, nr 1728). Ten głos Kościoła, o którym mówił Jezus do Świętej Faustyny, przypomina
o obowiązku posłuszeństwa Bogu; wzywa do zachowywania przykazań Bożych i ustanowił przykazania kościelne, abyśmy mogli być zbawieni.

III. Posłuszeństwo Bogu i Kościołowi przez zachowywanie przykazań

Bóg objawił swoją wolę względem człowieka, dając mu dziesięć przykazań. Znamy je bardzo dobrze, bo uczy się ich od najmłodszych lat. Posłuszeństwo Bogu wyrażające się w przestrzeganiu Jego przykazań jest drogą człowieka do spełnienia i szczęścia.

Oprócz dziesięciu przykazań Bożych są także przykazania, które nazywamy kościelnymi. Wiemy, że jest ich pięć. Właśnie podczas kolejnych niedziel rozpoczynającego się dzisiaj Wielkiego Postu będziemy je rozważać. Temat ten wpisuje się doskonale w charakter tego okresu liturgicznego. Jego celem jest bowiem nawrócenie, pokuta i nawiązanie głębszej relacji z Bogiem. Również przykazania kościelne – jak poucza Katechizm Kościoła Katolickiego – mają na celu „zagwarantowanie wiernym niezbędnego minimum ducha modlitwy i wysiłku moralnego we wzrastaniu miłości Boga i bliźniego” (KKK 2041). Katechizm dodaje, że są one ogłoszone przez władzę pasterską i obowiązujące. Skoro więc mowa jest o obowiązku od razu przychodzi na myśl kwestia posłuszeństwa Kościołowi, które jest dzisiaj poważnym problemem i wyzwaniem dla wielu.

W Wielkim Poście Kościół przypomina nam nauczanie Jezusa o jałmużnie, modlitwie i poście (por. Mt 6,1-6.16-18). Czas ten jest szczególną okazją do ich praktykowania. Nie zapominajmy jednak i w tym czasie o mądrości starego porzekadła: „Lepsze posłuszeństwo niż nabożeństwo”. Na nic jałmużna, na nic modlitwa i na nic nasze posty, jeśli nie będziemy posłuszni Kościołowi. Zupełnie tak samo, jak z wielkimi, nawet najwspanialszymi darami duchowymi, które pozostaną niczym, jeśli zabraknie miłości (por. 1 Kor 13,1-3).

Papież Benedykt XVI jeszcze jako prefekt Kongregacji Nauki Wiary opowiedział o swoim życiu w małej książeczce zatytułowanej bardzo prosto: Moje życie. Przytacza w niej epizod, który zdarzył się, jeszcze przed ogłoszeniem dogmatu o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, gdy papież Pius XII postanowił skonsultować swój zamiar z wiernymi Kościoła powszechnego. Wielu teologów wypowiadało się przeciwko ustanowieniu takiego dogmatu, między innymi promotor pracy doktorskiej Josepha Ratzingera, profesor Gotlieb Söhngen. Podczas ekumenicznego kręgu dialogu, ewangelicki profesor z Heidelbergu zadał mu pytanie: „Co pan uczyni, jeśli dogmat rzeczywiście zostanie ogłoszony? Czy wtedy nie będzie pan musiał odwrócić się plecami do Kościoła katolickiego?”. Po chwili namysłu profesor Söhngen odpowiedział: „Jeśli dogmat zostanie ogłoszony, to przypomnę sobie, iż Kościół katolicki jest mądrzejszy niż ja i bardziej jemu ufam niż swojej własnej wiedzy” (J. Ratzinger, Moje życie. Wspomnienia z lat 1927-1977, Częstochowa 1998, s. 68-69). Oto prawdziwe posłuszeństwo Kościołowi! Oto postawa chrześcijanina miłującego Boga i dążącego do zbawienia! To też zaufanie Kościołowi i tym, którzy go prowadzą.

W znanej pieśni śpiewamy: „Kościoła słuchać w każdy czas. I w świętej wytrwać wierze” („Com przyrzekł Bogu”). Posłuszeństwo Kościołowi jest gwarancją wytrwania w wierze, a to z kolei rękojmią zbawienia…

Niech przyjęcie popiołu – znak pokuty – i towarzyszące mu słowa wezwania do nawrócenia będą szczególnym wyrazem naszej woli słuchania Boga i Jego Kościoła.

Modlitwa wiernych

Rozpoczynając wraz z całym Kościołem święty czas pokuty, do Boga, naszego Ojca, zanieśmy pokorne prośby o zmiłowanie nad nami i nad całym światem:

  1. Módlmy się o głębokie nawrócenie umysłów i serc pasterzy Kościoła.
  2. Módlmy się o łaskę pojednania między narodami.
  3. Módlmy się o łaskę nawrócenia i pokuty dla zatwardziałych grzeszników.
  4. Módlmy się o światło i moc Ducha Świętego dla spowiedników i kapłanów głoszących rekolekcje.
  5. Módlmy się o pokój wieczny dla naszych bliskich zmarłych.
  6. Módlmy się o wytrwałe kroczenie drogami zbawienia dla nas samych.
Boże Ojcze, Ty dajesz nam ten święty czas nawrócenia i pokuty, prosimy Cię o łaskę dobrego wykorzystania Twoich darów. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Przed rozesłaniem

„Oto teraz czas upragniony, oto teraz dzień zbawienia” (2 Kor 6,2). Święty Paweł kieruje te słowa do całego Kościoła, ale też bezpośrednio do każdego z nas. Przyjmijmy je osobiście – jak słowa, które są skierowane właśnie do mnie: „Oto teraz…”. To jest ta chwila. To jest ten moment. To jest ten czas – czas zbawienia, który daje mi Bóg. Abyśmy potrafili dobrze z niego korzystać, przyjmijmy Boże błogosławieństwo.

Proponowane pieśni:

Na wejście – „Bliskie jest królestwo Boże”
Na obrzęd posypania głów – „Posypmy głowy popiołem”
Na przygotowanie darów
– „Gdzie miłość wzajemna i dobroć”
Na komunię – „Zbliżam się w pokorze”
Na uwielbienie – „Cóż Ci, Jezu, damy”
Na zakończenie
– „Szukajcie wpierw królestwa Bożego”

­