I czyt. Jl 2,12-18; Ps 51; II czyt. 2 Kor 5,20-6,3;
Ew. Mt 6,1-6.16-18

Proponowane pieśni:
Na wejście – „Bądź mi litościw, Boże nieskończony”
Na obrzęd posypania głów – „Posypmy głowy popiołem”
Na przygotowanie darów – „Bliskie jest królestwo Boże”
Na komunię – „Ja wiem, w kogo ja wierzę”
Na uwielbienie – „Duszo Chrystusowa”
Na zakończenie – „Z tej biednej ziemi”

Wprowadzenie do Mszy Świętej
Rozpoczynamy dzisiaj święty czas Wielkiego Postu. Każdy początek niesie z sobą nowe nadzieje, postanowienia, plany na przyszłość. Uczestnicząc w liturgii Środy Popielcowej, na znak podjęcia decyzji o wielkopostnej pokucie posypiemy głowy popiołem. Niech będzie on wyrazem dobrego wejścia w okres Wielkiego Postu, złożonych postanowień dobrego przeżycia tego czasu.

Wielki Post – od osobistego nawrócenia do wspólnotowego świadectwa

Orędzie: Nawrócenie jest procesem, który ma swoją dynamikę. Zaczyna się od wolnej decyzji i ma prowadzić do pogłębienia więzi z Bogiem.
Cel: Zachęcenie do owocnego przeżycia okresu Wielkiego Postu poprzez podjęcie twórczej refleksji nad swoim życiem.

I. Etapy nawrócenia
Okres Wielkiego Postu od razu kojarzy się z wezwaniem do nawrócenia. I dobrze, że jeszcze mocno tkwi w naszych umysłach to powiązanie: Wielki Post – nawrócenie. O tym, czym jest nawrócenie, jak je rozumieć, jak je definiowano w tradycji chrześcijańskiej, słyszeliśmy zapewne wielokrotnie. O rzeczach ważnych jednak nie dość mówić. Należy ciągle przypominać to, co wydaje się oczywiste. Mówiąc dzisiaj o wielkopostnym nawróceniu, skoncentrujmy się jednak tylko na jednym jego aspekcie. Zauważmy jego punkt wyjścia i dojścia. Wyrażają to pięknie dwa zdania, które prawdopodobnie możemy usłyszeć pochylając głowę, aby otrzymać znak posypania popiołem. Kapłan podczas tej czynności wypowiada zdanie: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz” lub „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”. Łącząc te dwa zdania i usuwając powtarzające się elementy, możemy odczytać ten punkt wyjścia i dojścia w procesie nawrócenia. Połączone zdania tworzą bowiem układ początku i celu „prochem jesteś (nawracajcie się) – wierzcie w Ewangelię”. Początkiem każdego prawdziwego nawrócenia jest uznanie swojej słabości, swojej duchowej biedy. Kondycja duchowa grzesznika jest niczym proch, który nie oznacza tylko kruchości fizycznej. Uznanie, że jest się tylko prochem, grzesznikiem, jest przyznaniem się do winy. Jest to szczere stwierdzenie, że świadomie i dobrowolnie przekroczyłem przykazanie Boże.
Samo przyznanie się do winy nie jest jeszcze nawróceniem. Uznanie grzechu nie jest końcem nawrócenia, lecz jego początkiem. Dlatego też potrzeba drugiego fundamentalnego kroku w tym procesie – zwrócenia się ku Bogu. Słowa „wierzcie w Ewan¬gelię” są wskazaniem odpowiedniego kierunku po uznaniu swej grzeszności. Nawrócić się w sposób pełny oznacza całkowicie zwrócić ku Bogu i ku wierze. Obrazowo możemy powiedzieć, że przypuszczalnie Judasz znalazł się w punkcie wyjścia nawrócenia i w nim pozostał, Piotr zaś przeszedł cały proces, zwracając się ku Bogu, który przebaczył mu grzechy. „Prochem jesteś – wierzcie w Ewangelię” to zachęta do rozpoczęcia nawrócenia i dopełnienia go prawdziwą wiarą w Jezusa Chrystusa.

II. Paradoks ukrycia
Dzisiejsza liturgia słowa ukazuje także inny obraz nawrócenia. Można w nim odkryć na pozór pewną sprzeczność. W pierwszym czytaniu znajdujemy bowiem pouczenie, aby rozdzierać serca,
a nie szaty. Nawrócenie w obrazie proroka Joela ma charakter zewnętrzny, jest ukazaniem światu owoców duchowej przemiany. W Ewangelii natomiast słyszymy zachętę, aby wejść do swej izdebki, pozostać w ukryciu „A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”. Zauważamy tutaj wewnętrzny charakter nawrócenia, zaakcentowanie tego, co dzieje się w środku, w sumieniu człowieka, w jego „izdebce”. Jest to oczywiście pozorny paradoks. Mówiąc inaczej, to dwa oblicza tego samego nawrócenia, dwie strony tej samej monety. Przyjrzenie się dokładniej owej pozornej sprzeczności przynosi jednak cenną wskazówkę, jak należy przeżywać okres Wielkiego Postu, aby proces nawrócenia był owocny. Podkreślenie wewnętrznego i zewnętrznego aspektu nawrócenia precyzyjnie zostało zdefiniowane przez tradycję chrześcijańską, opisującą konieczne elementy dobrego przeżycia czasu rekolekcji. Były to trzy kroki: wejdź w siebie (intra totus), pozostań sam (mane solus), wyjdź inny (exi alius). Okres Wielkiego Postu jest sam w sobie czasem rekolekcji, na które jesteśmy zaproszeni przez samego Boga. Zachęca nas, abyśmy weszli do swej izdebki (intra totus), pozostali w ukryciu (mane solus) i wyszli inni, odmienieni, nawróceni. Relacja pomiędzy tym, co wewnętrzne, a tym, co zewnętrzne w procesie nawrócenia, nie jest więc jakimś paradoksem, lecz integralnie powiązanymi elementami jednego procesu. Trzy kroki nawrócenia intra totus, mane solus, exi alius można przedstawić jeszcze bardziej obrazowo, wyobrażając sobie działanie człowieka, który chce rozpalić ogień na opuszczonym, zamokłym palenisku. Musi najpierw „oczyścić” to miejsce z pozostałości starego, bezużytecznego drwa, popiołu, brudu. Następnie, ułożywszy nowe kawałki drewna, musi starannie podłożyć ogień i „ochronić” go od podmuchów wiatru. Dopiero wtedy, gdy już płomień jest wystarczająco silny, aby poradzić sobie z przeciwnościami przyrody, „odsłania” go, aby przy nim się ogrzać, lub by w jego świetle podjąć zamierzone działania. Podobnie jest w ogniem Bożego życia w nas. Aby go wzniecić na nowo, należy zastosować zasadę trzech „o”: „oczyścić” serce, „ochraniać” rozpalający się Boży ogień, „odsłonić” go, dzieląc się z innymi swoim doświadczeniem wiary.

III. Znak pusty czy pełen treści?
Przeżycie autentycznego nawrócenia jest często tak mocne, że pragnienie opowiadania o nim niejednokrotnie przewyższa wszelkie ludzkie kalkulacje: może nie warto o tym mówić; może będę wyśmiany; zapewne nikt mnie nie zrozumie. Finał prawdziwego nawrócenia, czyli punkt dojścia w tym procesie, zasadniczo zawsze wiąże się z chęcią podzielenia się tym doświadczeniem. Czasem jest to bardziej wyraziste, czasem zaś wygląda
z pozoru nieporadnie. Rzadko jednak myślimy o tym, co to znaczy dawać innym świadectwo, w punkcie początkowym nawracania się. Tym rzadziej więc próbujemy to robić. Właściwe rozpoczęcie okresu Wielkiego Postu jest realnym dawaniem świadectwa innym, jak należy przeżywać ten święty czas. Nie mówimy tu o wielkich, spektakularnych świadectwach, lecz o przyjęciu znaku posypania popiołem. Zastanówmy się, czym on dla nas jest. Czy nie zatracił dla nas swego znaczenia? Czy nie stał się pustym gestem, którego tak naprawdę nie przyjmujemy szczerze? Czy nie staje się on dla nas zwyczajem chrześcijańskim, który obok innych obrzędów jest tylko formą pobożnej tradycji? W niektórych krajach chrześcijańskich w Środę Popielcową nie ma posypania popiołem, jest zaś naznaczenie popiołem zmieszanym z wodą w znaku krzyża na czole. Ten znak noszony jest przez cały dzień jako wyraz przyjęcia wymagań wielkopostnego nawrócenia. Odpowiedzmy sobie na pytanie, czy bylibyśmy w stanie przyjąć taki znak, wykonując przez cały dzień normalne czynności zawodowe z namalowanym błotnistym popiołem znakiem krzyża? Czy bylibyśmy w stanie w ten sposób przyznać się do Chrystusa? Czy uczynilibyśmy to w kraju, w którym chrześcijaństwo jest prześladowane? Czy też może jest zupełnie inaczej? Szybko zrzucamy popiół z głowy, aby nikt nie zauważył w pracy przyjętego znaku? Pozostańmy w izdebce naszego sumienia z tymi pytaniami i szczerze przed Bogiem na nie odpowiedzmy. Rozpocznijmy przemieniający proces wielkopostnego nawrócenia od głębokiego przeżycia Środy Popielcowej i pełnego treści przyjęcia znaku posypania głowy popiołem.

Modlitwa wiernych
Wchodząc z wiarą w święty czas wielkopostnej odnowy ducha zanieśmy do miłosiernego Boga nasze pokorne błagania.

  1. Za papieża Franciszka, aby z mocą wielkich proroków głosił płynące od Boga wezwanie do nawrócenia.
  2. Za rekolekcjonistów, aby z miłością piętnowali grzech, a grzesznikom ukazywali drogę miłosierdzia.
  3. Za tych, którzy zamykają swe serce na Boga, aby nie lękali się otworzyć je na przemieniające działanie łaski.
  4. Za zbliżający się synod diecezjalny, aby była to szczególna chwila szczerego odczytywania znaków czasu.
  5. Za naszych bliskich zmarłych, aby dostąpili udziału w chwale zbawionych w niebie.
  6. Za nas samych, abyśmy właściwie wykorzystali czas Wielkiego Postu, odwracając się od grzechu i zwracając się całym sercem ku Bogu.

Wszechmogący Boże, pełen miłosierdzia, Ty wskazujesz drogę grzesznikom i podtrzymujesz tych, którzy upadają. Umacniaj nas w dobrych postanowieniach, z którymi wchodzimy w ten święty czas Wielkiego Postu. Prosimy Cię o to przez Chrystusa, Pana naszego.

Przed rozesłaniem
Wielu z nas chciałoby mieć na coś wpływ. Najczęściej jednak chcemy zmieniać świat i innych wokół nas. Najtrudniej zacząć zmiany od siebie, rozpocząć proces nawrócenia. Wchodząc w czas Wielkiego Postu, zechciejmy wyruszyć w drogę procesu nawrócenia samego siebie. Uznajmy swoją grzeszność, abyśmy całkowicie zwrócili się ku Bogu pragnąc dzielić się z innymi swoim doświadczeniem wiary.

Ks. Piotr Cebula

­