I czyt. Iz 7,10-14; Ps 40; II czyt. Hbr 10,4-10; Ew. Łk 1,26-38

Proponowane pieśni:

Na wejście –  „Archanioł Boży Gabriel”
Na przygotowanie darów – „Matko niebieskiego Pana”
Na komunię  – „Daj mi Jezusa, o Matko moja”
Na uwielbienie – „Chrystus Pan karmi nas”
Na zakończenie – „Zdrowaś bądź Maryjo”

Wprowadzenie do Mszy Świętej
W dzisiejszą uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie przeżywamy Dzień Świętości Życia. Wpatrujemy się dziś w Maryję, która w postawie pełnej zaufania wypowiedziała fiat, przyjmując wolę Bożą. Życie, które się w niej poczęło, jest owocem owego zaufania. Od samego początku otoczyła swą matczyną troską Jezusa rozwijającego się w Jej łonie. Pragnijmy uczyć się od Niej tej troski o życie i przyjmowania go z miłością.
Obrona życia realizacją niezmiennej woli Bożej

Orędzie: Troska o życie jest powinnością wynikającą z żywej wiary.
Cel: Podkreślenie, że życie ludzkie posiada swoją niezmienną wartość, ponieważ opiera się na systemie Bożych praw.

I. Wewnętrzna logika procesu życia
Uroczystość Zwiastowania Pańskiego zaprasza nas do pochylenia się z wiarą nad tajemnicą życia Jezusa Chrystusa, połączonego z pełnym oddania fiat Maryi. Życie Boga w ludzkim ciele zostało uzależnione od woli, wolnej decyzji Niepokalanej. Próbując odczytać sens tego wydarzenia, musimy zauważyć to subtelne uwarunkowanie życia i wolej woli. Są to rzeczywistości tak integralnie powiązane, że rozdzielenie ich prowadzi do paradoksów lub po prostu do grzechu. Spróbujmy odczytać dzisiejszą liturgię słowa w tym właśnie kluczu – relacji życia i wolnej woli.
W pierwszym czytaniu mszalnym usłyszeliśmy proroctwo Izajasza zapowiadającego znak, który otrzyma ludzkość. Będzie nim to, że „Panna pocznie i porodzi syna”. Znak nigdy nie determinuje decyzji. Jest on tylko pewną wskazówką, podpowiedzią, zachętą. Nigdy do niczego nie zmusza. Tylko wolna decyzja jest odpowiedzią na treść, która z niego płynie. Kiedy z należną człowiekowi uwagą otwieramy oczy, zauważamy, jak pisał kiedyś znany filozof Ch.S. Peirce, że „cały świat jest przesiąknięty znakami, jeśli nie jest wręcz złożony ze znaków”. Wydarzenie, które zapowiada Izajasz, będzie dla ludzkości znakiem szczególnym, lecz także wymagającym wolnej decyzji uznania go. W słowach proroka Izajasza możemy jednak zauważyć jeszcze jeden znak, który jest trudniejszy do uchwycenia, a równie ważny. Zwróćmy uwagę, że Izajasz wskazuje nie tylko na same wydarzenia poczęcia i narodzenia, lecz przede wszystkim na proces, który dokonuje się pomiędzy nimi – „pocznie i porodzi”. W scenie zwiastowania ponownie słyszymy te słowa skierowane do Maryi przez anioła Gabriela – „poczniesz i porodzisz”. Znakiem jest tutaj pewna ciągłość pomiędzy faktem poczęcia a faktem zrodzenia, relacja pomiędzy tymi dwoma wydarzeniami. W tej relacji odkrywamy Boże prawo, które nakazuje zachowanie tej ciągłości. Sama ta relacja jest znakiem Stwórcy. Wolą Bożą jest, aby nie zrywać tej ciągłości. Kto przerywa proces rozwoju życia, kto niszczy ciągłość pomiędzy poczęciem a narodzeniem, występuje przeciw woli Boga, przeciw życiu. Kto zaś ten proces chroni, podtrzymuje, działa zgodnie z niezmienną wolą Boga, stając się Jego sojusznikiem, obrońcą życia. To przesłanie mocno przemawia do nas w dzisiejszej liturgii słowa.

II. Świadomość posłania
Podejście do kwestii życia wskazuje, którą drogą idziemy. Uwidacznia, czy pragniemy realizować wolę Boga w zachowaniu ciągłości pomiędzy poczęciem i narodzeniem, czy też występujemy przeciw Niemu, zrywając tę ciągłość. Opowiadając się za życiem, naśladujemy samego Chrystusa, który przyszedł na świat, aby spełnić wolę Ojca. Tak jak Chrystus będąc posłuszny woli Ojca spełnił swoje posłannictwo, tak samo my, będąc posłuszni woli Boga, możemy spełniać swoje, ludzkie posłannictwo. Słowa proroctw odnoszących się do Mesjasza możemy więc w pewnym sensie odnieść do nas samych. Jakże byłoby to piękne, gdybyśmy nie tylko to sobie mocniej uświadomili, lecz także gdybyśmy zechcieli uczynić własnymi słowa z refrenu dzisiejszego psalmu – „Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę”. Jak bardzo zmieniałby się świat, gdyby coraz więcej ludzi chciało szczerze wypowiedzieć usłyszane dziś słowa proroka – „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją”. Tak jak Jezus, również i my mamy określoną misję, zadanie, z którego nie wolno nam się wycofać. Swój system wartości, którego nie można zarzucić, prawdy, których nie można dać sobie odebrać. Papież Jan Paweł II w przemówieniu do młodych 12 czerwca 1987 wypowiedział znaczące słowa, które przecież odnoszą się do nas wszystkich. System wartości porównał do Westerplatte, przestrzeni, której trzeba bronić do końca. Mówił: „Każdy z was […] znajduje też w życiu jakieś swoje «Westerplatte». Ja­kiś wymiar zadań, które musi podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, po­winność, od której nie może się uchylać. Nie może «zdezerte­rować». Wreszcie jakiś porządek prawd i wartości, które trzeba «utrzymać» i «obronić», tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić – dla siebie i dla innych”. Wartością podstawową, której musimy bronić, jest ludzkie życie, jego wartość od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

III. Głosić Ewangelię życia
Kiedy słyszymy zachętę do obrony wartości życia, być może rodzą się w nas szczere chęci, by to czynić. Być może jednak od razu pojawiają się także wątpliwości, lęk, poczucie bezsilności. Rodzą się pytania: Jak to robić? Czy dam radę? Czy na pewno mam to być ja, a może ktoś inny jest do tego wezwany? Mogą to być pytania, które my sami generujemy, aby usprawiedliwić swoją bezczynność, bierność. Celowo tłumaczymy sobie, że nie damy rady, aby nie podejmować żadnego działania. Mogą jednak to być wątpliwości, które wynikają z głębokiej wiary, ze świadomości rangi tego zadania. Są one wówczas szczerym pytaniem skierowanym do Boga, próbą poszukiwania odpowiedzi w świetle Bożych przykazań. Są one wtedy autentycznym szukaniem woli Bożej, pytaniem podobnym to tego, jakie zadała Maryja aniołowi: „Jakże się to stanie?”. Bóg w obliczu takich pytań, szczerego poszukiwania woli Bożej nie pozostaje obojętny, lecz daje odpowiedź. Tak jak na pytanie Maryi odpowiedział przez anioła, tak nam udziela odpowiedzi przez posługę Kościoła. Obserwując różnorakie formy głoszenia Ewangelii życia, które podejmuje Kościół Chrystusowy możemy odczytywać głos Boga.
W Kościele możemy być bardzo wyrazistymi głosicielami Ewangelii życia poprzez podjęcie duchowej adopcji dziecka poczętego. Każde poczęte życie ludzkie ma swoją wartość i godność od pierwszych chwil swego istnienia. Niektórzy jednak gardzą tą prawdą, zrywając Bożą relację pomiędzy poczęciem a narodzeniem, zabijając nowe życie. Być realnym obrońcą życia to wziąć to zagrożone aborcją życie ludzkie w modlitewną opiekę, prosząc Boga o zmianę decyzji u tych, którzy pragną tego dokonać. Kiedy w Stanach Zjednoczonych podjęto walkę z przemysłem aborcyjnym, szukano wielu sposobów, strategii, aby te działania były skuteczne. Wielokrotnie jednak kończyły się one porażką. Przełom nastąpił dopiero wtedy, kiedy całkowicie zmieniono charakter działań. Kiedy wierni zaczęli modlić się pod klinikami aborcyjnymi, prosząc Boga w intencji matek, które udawały się do nich, aby zabić swe dziecko. Wtedy zaczęły dziać się cuda. Wiele z nich zmieniało decyzję. Modlitwa ta była tak skuteczna, że niektóre kliniki musiały zamknąć swą działalność. Duchowa adopcja dziecka poczętego jest więc piękną formą troski o życie. Nie mówmy więc, że nie możemy nic zrobić. Uwierzmy na nowow potęgę modlitwy i z entuzjazmem włączmy się w to dzieło.
Głoszeniem Ewangelii życia jest także udział w corocznych marszach dla życia i rodziny. W naszej diecezji przeprowadzane są one w różnych miastach, aby jak najpełniej dotrzeć do wszystkich z Bożym przesłaniem o wartości ludzkiego życia. Nie jest to pikieta, protest czy manifestacja. Nie jest to wystąpienie przeciw komuś. Jest to marsz, który jest pozytywnym przesłaniem: „życie ludzkie jest nienaruszalną wartością”. Marsze dla życia w pewnym sensie są podobne do procesji eucharystycznych. Wychodzimy na ulice, aby ukazać całemu światu piękno wiary, radość, która z niej wynika, i wartości, na których bazuje.
Prawdziwy obrońca życia w powszechnym odbiorze nie jest kimś wyjątkowym. Podejmuje codzienne obowiązki, pracę, żyje zupełnie podobnie jak wszyscy wokół. Z Bożej perspektywy jest jednak kimś szczególnym. W spełnianiu swego ludzkiego powołania naśladuje Jezusa, który był posłuszny Ojcu. Realizuje niezmienną wolę Boga, wypełnia słowa „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją”. Obrońca życia kroczy śladami Jezusa, jest jego autentycznym uczniem, prawdziwym chrześcijaninem. Bądźmy i my tymi, którzy głoszą Ewangelię życia, którzy konsekwentnie bronią wartości ludzkiego istnienia. Włączajmy się ochotnie w te inicjatywy, które są powiedzeniem Bogu i życiu „tak”.

Modlitwa wiernych

W dniu Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie zanieśmy do Boga Ojca nasze pokorne błagania:

  1. Za papieża Franciszka, biskupów, kapłanów, aby z mocą głosili współczesnemu światu wartość daru życia.
  2. Za podejmujących dzieło Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, aby gorliwie i wytrwale wypełniali rozpoczęte zobowiązania.
  3. Za wszystkich obrońców życia, aby pomimo trudów, których doświadczają, nie ustawała w nich radość płynąca z realizowania woli Bożej.
  4. Za zbliżający się synod, aby to wydarzenie pogłębiło i ożywiło wiarę w naszej diecezji.
  5. Za naszych bliskich zmarłych, aby po trudach doczesnego pielgrzymowania mogli cieszyć się życiem wiecznym.
  6. Za nas samych, abyśmy pragnęli na co dzień służyć życiu, broniąc jego wartości od poczęcia aż do naturalnej śmierci.

Wszechmogący Boże, uzdolnij nas do odważnego głoszenia Ewangelii życia, abyśmy byli w świecie świadkami wierności Twej świętej woli. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Przed rozesłaniem

Wartość życia ludzkiego jest niezmienna. Niezmienne jest także Boże prawo, które je chroni. Niech łączy się to wszystko z naszą postawą obrony życia, głoszenia Ewangelii życia na co dzień. W tym wszystkim naśladujmy Maryję, która całkowicie zaufała Bogu, pamiętając, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Ks. Piotr Cebula

­